Nowy dom, nowe maleństwo

Tripp Trapp®

Mari Ruus (30) i Tom Rainer Thuv (34) mieszkający w Oslo, niedawno po raz pierwszy zostali rodzicami. Ich córeczka Astrid przyszła na świat w czerwcu ubiegłego roku. Krzesełko Tripp Trapp® okazało się być nieocenione podczas codziennych obowiązków jak na przykład gotowanie, kiedy to Astrid siedzi w foteliku Newborn przyglądając się rodzicom. 

- Poczuliśmy, że nadszedł idealny czas na posiadanie dziecka. Jesteśmy ze sobą od ośmiu lat i kupiliśmy ten dom, aby mieć więcej miejsca, myśląc już o dziecku - mówi Mari. 

Mari pracuje jako zastępca redaktora w norweskim magazynie o modzie, podczas gdy Tom jest kierownikiem artystycznym w agencji reklamowej. Oboje pochodzą z Bodø, miasta w północnej Norwegii, ale większość dorosłego życia spędzili w Oslo.

IMG_A-modern-classic_TomMari_family-at-table

IMG_A-modern-classic_TomMari_Astrid-zoom

Każdego ranka wspólnie jemy śniadanie i uwielbiamy dzielić te chwile z naszą córeczką.

IMG_A-modern-classic_TomMari_TT-interior

Minimalistyczny wystrój wnętrz 

Kiedy Mari była w ciąży, para przeprowadziła remont domu, wykonując większość prac samodzielnie i czyniąc z domu ich własną oazę w środku miasta.  

- Remont zabrał cały rok, z czego większość prac miała miejsce, kiedy Mari była w ciąży. Dodatkowo w domu pojawił się wtedy szczeniak - wspomina Tom, głaszcząc przy tym suczkę buldożka o imieniu Frøken (Panienka).

To Tom wymyślił wiele rozwiązań w ich nowym domu i sam wykonał większość prac. Urządzenie wnętrz to zasługa Mari. 

- Lubimy proste, minimalistyczne i klasyczne wnętrza. Uwielbiam nasz marmurowy stół, który zrobiliśmy sami i oczywiście klasyczną lampę Oslo od Northern Lighting, tłumaczy Mari.

Tripp Trapp® to ikona wzornictwa, która będzie cieszyć przez długie lata.

IMG_A-modern-classic_TomMari_Oslo-lamp

Symbol dzieciństwa 

Krzesło Tripp Trapp® naturalnie zadomowiło się w jadalni, a para zdecydowała się na kolor czarny, który idealnie pasuje do monochromatycznego wystroju wnętrza, ozdobionego przez zielone rośliny.

Kiedy byliśmy dziećmi, każde z nas miało swoje krzesełko Tripp Trapp®. Wciąż pamiętam jak stało przy stole, jeszcze długo po tym jak z siostrą urosłyśmy i przestałyśmy z niego korzystać. Mamie trudno było je oddać, bo dla niej stanowiło symbol naszego dzieciństwa, wspomina zamyślona Mari.

IMG_A-modern-classic_TomMari_Astri-Mari-connection

Kiedy robię obiad, Astrid siedzi w swoim Tripp Trapp® i z ciekawością mi się przygląda.

Cudownie jest móc nieustannie nawiązywać z nią taki kontakt!

IMG_A-modern-classic_TomMari_Astrid-Tom-cooking

IMG_A-modern-classic_TomMari_4

Tripp Trapp® - bardzo potrzebna pomoc 

O wyborze przez parę krzesła Tripp Trapp po narodzinach Astrid zadecydowały różne względy. 

- Największe zalety Tripp Trapp® to praktyczność i design. Córeczka siedzi w foteliku Newborn kiedy przygotowujemy posiłki, a później dzielimy się nimi przy wspólnym stole i obserwuje nas będąc z nami na tej samej wysokości, a nie siedząc na podłodze.  

Również kiedy "brakuje nam rąk", krzesełko okazuje się być nieocenioną pomocą. Gdybyśmy go nie mieli, chyba nie potrafiłabym sobie zrobić śniadania, mówi Mari z uśmiechem.

Zostanie mamą to cudowne, obezwładniające uczucie, które było dla mnie na początku dość dużym zaskoczeniem.

 Dodatkowo, to pełnoetatowa praca, razy sto!

IMG_A-modern-classic_TomMari_Mari-everyday-life

March 2016